Bez czarny od wieków należał do tych roślin, których człowiek nie traktował obojętnie. W medycynie ludowej był niemal podręczną apteką: jego kwiaty suszono na gorączkę i przeziębienie, owoce podawano osobom osłabionym, a liście, korę i korzenie wykorzystywano w dawnych praktykach leczniczych. Jednocześnie ten sam krzew budził lęk. Otaczały go zakazy, podania o złych duchach, opowieści o Judaszu oraz przekonanie, że ziemia, na której wyrósł, może zachować pamięć nieszczęścia n